główna anthropos? teksty autorzy rada recenzentów dla autorów indeksacja archiwum   English version
Agata Picheń

Trudna sztuka pozostania w ruchu

Nadszedł czas, aby postawić krok.
Nadejdzie moment, gdy trzeba będzie zmierzyć się
z tym, co wydaje się niemożliwe.
Dlatego mamy wizję jak uczynić ruch łatwiejszym dla każdego.
Do kiedy możemy się poruszać, wszytko jest możliwe.
Osiągnij niemożliwe.

Reklama Toyota

     Pozornie oczywisty w swojej prostocie, definicji i zasadzie działania, a zarazem nie dający się ująć w sztywne ramy, umykający i efemeryczny z natury swej istoty, ruch, niemal zawsze leży u podstaw wszelkich działań, choć rzadko jest dostrzegany. Ludzkie aktywności, czy to jednostkowe czy grupowe, zawsze są umotywowane, choć same motywy mogą być rozmaite, rzadko zakładamy, że motywem wprawiającym w ruch jest sama potrzeba ruchu właśnie. Z założenie ruch jest tak oczywisty i naturalny, że jego pomijanie, niekoncentrowanie na nim spojrzenia, kierowanie uwagi ku innym, z pozoru ważniejszym, motywom i efektom działania jest niemal bezwiednie. Całkowicie pomijane jest założenie, że być może to sam ruch, tylko i wyłącznie, jest powodem, działaniem i efektem. Inne motywy i potrzeby stają się nieważne, kiedy potrzeba bycia w ruchu staje się tą nadrzędną, najistotniejszą.
     Przyjmując założenie, w którym potrzeba ruchu jest tą najistotniejszą zmieniamy optykę analizy zjawisk, motywów i zachowań. Przekraczanie granic, łamanie barier staje się możliwe i wykonalne nie ze względu na potrzebę zaspokojenia ciekawości, sławę czy korzyści finansowe, ale dlatego, że chęć i przymus pozostawania w ruchu jest tak palący i silny, że nie sposób mu się oprzeć, nie sposób się zatrzymać, trzeba przez cały czas pozostawać w ruchu.
     Przełamywanie barier od zawsze leżało w ludzkiej naturze - czy pokonywaniu kolejnej granicy przyglądał się, wstrzymując oddech, cały świat, czy był to wysiłek indywidualny - zawsze przełamywaniu barier towarzyszył ruch. Wyzwanie pierwszego zimowego wejścia bez używania tlenu na ośmiotysięcznik, które podjął Jerzy Kukuczka, często kojarzone jest z chęcią zrobienia czegoś niemożliwego, przesunięcia kolejnej granicy, a może istniał inny powód nie mniej prawdziwy, nie mniej oczywisty, ale nie tak widoczny. Powód, który leżał u podstaw działania nie tylko Jerzego Kukuczki i innych sław himalaizmu, ale też osób z pozoru zupełnie zwyczajnych, osób, które wprost odsłaniają motyw swoich działań, jak Stanisław Kowalski ze Świdnicy, stosześcioletni rekordzista świata weteranów w biegu na dystansie 60 metrów: "Konieczny jest też ruch i to na świeżym powietrzu. Siedzenie w domu nikomu nie pomaga"[1].
     Czy zatem to w ruchu właśnie powinno się upatrywać recepty na postęp, pokonywanie barier, szczególnie tych, które wydają się nie do pokonania? Jeśli tak jest w istocie, dowodzi to, że ograniczenia przypisywane wiekowi starczemu to nie zawsze efekt zużycia ciała, ale bariery istniejące w sferze psychicznej i ograniczenia funkcjonujące w sferze kulturowej. Bardzo dobrym przykładem są, jak już wspomniałam wcześniej, kolejne pobite rekordy oraz przesunięcia "linii śmierci" w Himalajach. Wysokość, na której przebywanie oznaczało śmierć (6 tys. m.n.p.m.) dawno została przesunięta i wciąż toczy się walka mająca ustalić ile człowiek może znieść przebywając w górskiej "strefie śmierci". Walka z fizycznymi ograniczeniami ludzkiego organizmu toczy się nie tylko na polu przekraczania kolejnych morderczych barier ludzkich wytrzymałości, ale też w strefie, gdzie osoby obarczone niepełnosprawnością, kalectwem, ułomnością, upośledzeniem czy jakimkolwiek zaburzeniem w funkcjonowaniu ciała mogą liczyć na pomoc i powrót do sprawności. Mechaniczne implanty kończyn, zaawansowane protezy czy egzoszkielety pozwalające na niemalże normalne poruszanie się osobom niepełnosprawnym, a często nawet przekraczające możliwości ludzkiego organizmu, są tylko nielicznymi przykładami przekraczania kolejnych ograniczeń pętających ludzkie ciało, których pokonanie jeszcze do niedawna było uznawane za niemożliwe. Walka z barierami, próby pokonania i wyeliminowania przeszkód są szczególnie wyraźne i niezwykle ważne, co postaram się uwypuklić w dalszej części artykułu, w przestrzeni domowej, prywatnej oraz publicznej, którą w coraz większym stopniu adaptują osoby starsze oraz niepełnosprawne.
     Można zaryzykować stwierdzenie, że ruch, a także silna potrzeba posiadania możliwości, by się poruszać, zawsze determinował ludzi do zdobywania kolejnych etapów postępu i rozwoju - choć nie zawsze był on dostrzegalny i oczywisty. Ruch inspirował i ciekawił najtęższe umysły ludzkości już od starożytności - od Platona, Talesa, Anaksymenesa, Heraklita przez Newtona po Alberta Einsteina, Michio Kaku i Stephena Hawkinga, który w niebywały sposób pokonał ograniczenia swego dotkniętego chorobą ciała.
     Ruch jest koniecznym, niezbędnym elementem umożliwiającym ludzkości postęp. Dostrzegają ten fakt nie tylko sportowcy i ludzie nauki, ale także firmy z branży przemysłowej, teleinformatycznej czy motoryzacyjnej. Koncern Toyota stając się partnerem paraolimpiady w 2018 roku wyemitował trzy krótkometrażowe nagrania (Hymn, Magia, Ścieżki życia), które w niestandardowy sposób ukazują zalety bycia w ruchu. W czasie 30 sekundowego filmu noszącego tytuł Hymn oglądamy sportowców, dzieci, młodzież, dorosłych, których łączy jedno, są w ruchu. Dziecko raczkujące, robiące postępy w trudnej sztuce chodzenia, osoby w czasie ćwiczeń, podczas tańca, rozmaite postacie będące w pełni sprawne jak i dotknięte niepełnosprawnościami ukazane są w czasie wykonywania normalnych, codziennych czynności - łączy je jedno, każda z przedstawionych postaci jest w ruchu - nie zatrzymała się, nie poddała ograniczeniom (starości, niepełnosprawności, chorobie), nie zatrzymała się. Widzimy starsze panie grające w bilard, starszego pana, który mimo bardzo zaawansowanego wieku dzielnie bierze udział w biegu.
     Treść reklamy wprost nie mówi, że by pozostać w ruchu należy kupić samochód, ale w ciekawy sposób daje do zrozumienia, że powinniśmy pozostawać w ruchu niezależnie od kondycji czy stanu ciała, ponieważ to właśnie pozostawanie nieustanne w ruchu staje się pierwszym krokiem do walki z przeciwnościami, ograniczeniami, umożliwia pokonanie tego co wydaje się niemożliwe.
     Ruch to pierwsza przyczyna, to krok do dokonania niemożliwego. Osoba niepełnosprawna, jeśli tylko jej stan na to pozwala, nie powinna rezygnować z życia zawodowego lub towarzyskiego. Osoby starsze nie powinny traktować swojego wieku, jako wymówki usprawiedliwiającej zaniedbywanie ciała i umysłu. Ograniczenia ruchowe ciała nie powinny stawać na drodze do normalnego życia, realizacji celów i marzeń. Parafrazując - dopóki możemy się ruszać, jest szansa na dokonanie niewyobrażalnego. A zatem za każdym dokonaniem (niezależnie od jego skali i wagi) stoi aktywność, stoi ruch.
     Ludzkie aktywności, indywidualny i grupowy ruch, pomijając pewne szczególne okoliczności, nie mają miejsca w pustce. Niemal zawsze ruch ma miejsce w jakimś otoczeniu, w jakiejś przestrzeni. To właśnie przestrzeń powinna szczególnie ułatwiać pozostanie w ruchu tym, którym ta pomoc jest szczególnie potrzebna, czyli seniorom, oraz osobom niepełnosprawnym. Przestrzeń zarówna prywatna, jak i publiczna. Publiczna rozumiana jako ta, która zaczyna się po przekroczeniu progu mieszkania.
     Ogłoszenie roku 2012 Europejskim Rokiem Aktywnego Seniora i Solidarności Międzpokoleniowej było bardzo dogodnym momentem, aby rozpocząć dyskusję na temat seniorów i ich potrzeb, a także zastanowić się i wypracować takie rozwiązania, które wszystkim, niezależnie od wieku i ograniczeń fizycznych umożliwią funkcjonowanie, co najmniej poprawne, w przestrzeni publicznej. Projektując elementy przestrzeni publicznej, należy je tak zaprojektować, aby były w pierwszej kolejności komfortowe dla seniorów, ponieważ to, co jest przyjazne dla seniora, jest także przyjazne dla pozostałych użytkowników. Uzasadnienie takiej optyki działań można odnaleźć także przyglądając się zmianom jakie dokonują się nie tylko w strukturze demograficznej Europy, ale też w sferze kulturowej, społecznej oraz ekonomicznej. W programach oraz strategiach rozwoju coraz mocniej zwraca się uwagę na bariery napotykane w realizowaniu idei aktywnego starzenia się. Wraz z wydłużeniem się średniej długości życia, wydłużył się czas aktywnego działania na rynku pracy, co oczywiście miało swój wpływ na podtrzymywanie szeroko rozumianej aktywności. Należy także uwzględnić dość istotny element, jakim jest stale wzrastająca liczba osób dobrze wykształconych, które mają wysokie aspiracje związane ze spędzaniem wolnego czasu, realizacją zainteresowań oraz pozostałych aktywności.
     Stała potrzeba przebywania w ruchu, realizowania zadań i udziału w aktywnościach coraz liczniejszej grupy seniorów, ma swoje odbicie nie tylko w sferze publicznej, strukturze urbanizacyjnej czy ekonomicznej, ale pokrywa się też ze zmianami w strukturze demograficznej, które automatycznie przekładają się na zmniejszanie się możliwości opieki nad seniorem w kręgu najbliższych (osoba mająca ponad sześćdziesiąt lat nie jest w stanie, niejednokrotnie poprzez swoje ograniczenia wynikające z wieku, zajmować się bliskimi w wieku przekraczającym dziewięćdziesiąt lat, natomiast osoba mająca około trzydziestu lat nie jest w stanie być oparciem zarówno dla jednej, jak i dla drugiej strony). Dodatkowo należy uwzględnić stale słabnące zaplecze opieki służby zdrowia. Raport Naczelnej Izby Pielęgniarek szacuje, że

obecnie w Polsce jest tylko 7,2 pielęgniarek na 1000 pacjentów, podczas gdy w większości krajów Unii Europejskiej liczba ta wynosi więcej niż 10. Dysproporcja ta ulega dalszemu pogorszeniu, gdyż do 2020 r. liczba pielęgniarek ma spaść o kolejne 20 tysięcy. Jeśli skonfrontujemy to z prognozowanym w ciągu 15 lat dwukrotnym wzrostem (o 0,6 mln) liczby osób wymagających opieki po 80. roku życia, to ogromna rzesza starych ludzi będzie pozostawiona na łasce coraz mniej wydajnego państwa[2].

     Pojawia się także czynnik związany ze zwiększającym się obciążeniem osób pracujących, wedle wstępnych szacunków w 2030 roku liczba emerytów przypadająca na jedną czynnie pracującą osobę wzroście dwukrotnie. Ta sytuacja spowoduje wzrost kosztów pracy (składki emerytalne i zabezpieczenie socjalne), co niewątpliwie wpłynie niekorzystnie na rynek pracy oraz na szeroko rozumiany egoizm.
     Demografowie alarmują, że do roku 2050 roku zostanie zachwiana równowaga miedzy liczbą osób w wieku produkcyjnym i nieprodukcyjnym. Ludność Polski spadnie do około 34 mln, co stanowi 88,2% stanu z 2013 roku. Zgodnie z prognozami o wydłużającym się średnim wieku życia w miastach, mężczyźni będą żyć 82,5 lat, kobiety 87,5 lat (szacowany wiek dla ludności wiejskiej to odpowiednio: dla mężczyzn 81,6 lat, a dla kobiet 87,4 lat), w 2050 roku udział osób starych może przekroczyć 35% populacji, przy jednoczesnym zmniejszeniu populacji młodych do 71,4% ich obecnej liczby:

Według prognoz Departamentu Spraw Ekonomicznych i Społecznych ONZ Polska będzie w 2016 najstarszym krajem europejskim, gdzie odsetek ludzi 60+ będzie wynosił 36,2%. Musi nam więc zależeć na projektowaniu przestrzeni wspólnotowych tak, by spełniała potrzeby rosnącej grupy społecznej seniorów[3].

     Ciekawym w tym kontekście wydaje się Manifest programowy grupy ARCH 50+. Grupa, która w dużej mierze zajmuje się rozwiązaniami budowlanymi dla grup wykluczonych (starszych, niepełnosprawnych, zagrożonych wykluczeniem społecznym) na podstawie działań z lat 2012-2015 nawiązała liczne kontakty z instytucjami zajmującymi się grupami wyżej wymienionymi, które wykazały zainteresowanie współpracą ze środowiskiem architektonicznym, aby wspólnie działać na rzecz przeciwdziałaniu wykluczeniom:

My, Architekci 50+, absolwenci Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, zgodnie z zasadami etyki zawodowej, bogaci w wieloletnie doświadczenia warsztatowe w Polsce i innych państwach Unii Europejskiej, pragniemy zainteresować władze oraz szersze grupy społeczne, polityczne i media, problemami związanymi z procesem nieuniknionego starzenia się społeczeństwa, pod kątem stworzenia możliwości kontynuowania twórczego życia w przestrzeni architektonicznej i urbanistycznej naszego kraju. Chcemy zwrócić uwagę na: brak wizji urbanistycznych na skalę kraju, w tym wizji pełnego zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych i komunikacyjnych na miarę nowych aspiracji i wzrastających możliwości technologicznych, brak systemu dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych osób niepełnosprawnych, pogorszenie się stopnia dostępności terenów zieleni i rekreacji, brak warunków organizacyjnych i przestrzennych na społecznie niezbędną integrację międzypokoleniową. Dlatego też pragniemy podjąć działania - poprzez inicjatywę realizacji pilotażowych wzorcowych obiektów - by pokazać na różnych przykładach, jak przezwyciężać sygnalizowane problemy[4].

     Nie tylko w Polsce wzrasta popularność mieszkań dla osób starszych. Dedykowane dla seniorów, dają możliwość korzystania z nich wszystkim chętnym. Coraz chętniej ich kupnem interesują się osoby młode, którzy z racji na brak barier w mieszkaniu wiedzą, że w razie choroby czy w perspektywie swojej starości będą mogły funkcjonować z większą łatwością. Ułatwia to również integrację międzypokoleniową oraz brak marginalizacji (gettyzacji) z racji na wiek. W budynku zamieszkanym przez osoby młode oraz seniorów łatwiej o poczucie bezpieczeństwa i brak wykluczenia tych ostatnich.
     Przy projektowaniu mieszkania należy odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące zdrowia oraz kondycji fizycznej jego potencjalnego lokatora: czy osoba z ograniczoną możliwością poruszania się (wózek inwalidzi, chodzik, kule) ma bezkolizyjny dostęp do windy, odpowiednie szerokie korytarze i przedpokoje, odpowiednią szerokość drzwi (wejściowych i wewnątrz mieszkania). Powinno się także wziąć pod uwagę takie czynniki, jak rezygnacja z progów, konieczność dostosowania kuchni (wysokość blatów, szerokość otwierania drzwiczek, odpowiednia wysokość zawieszonych szafek), przystosowane obsługi okien przez osobę poruszającą się na wózku inwalidzkim oraz osobę starszą. Należy także uwzględnić dostosowanie armatury łazienkowej do odpowiedniej wysokości, montaż przesuwnych drzwi oraz adaptacyjnego oświetlenia wyposażonego w czujniki ruchu (mniejsze oświetlenie zwiększa szanse upadków oraz powoduje większy niepokój)[5]. Należy również uwzględnić wyposażenie mieszkania oraz organizację przestrzeni, jak zauważa psycholog M. Powell Lawton seniorzy często wskazują na potrzebę posiadania "centrum kontroli" czyli miejsca, gdzie jednocześnie można obserwować drzwi i okna, a także mieć w bliskiej odległości telewizor, telefon czy radio.[6]
     Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że odebranie możliwości ruchu pewnej części społeczeństwa, ze szczególnym naciskiem skierowanym na grupę osób niepełnosprawnych, oraz coraz liczniejszą grupę osób starszych, nie wynika z niechęci członków tych grup, a z napotykanych przeszkód. Aby umożliwić im ruch należy stworzyć dogodne warunki, głównie przestrzenne. Mając świadomość zachodzących zmian w strukturze społecznej, stajemy w obliczu niezaspokojonej potrzeby związanej ze środowiskiem fizycznym, przestrzenią, funkcjonowaniem instytucji oraz przestrzenią prywatną. Odpowiednio zaplanowane przestrzenie umożliwiają aktywność społeczną nie tylko seniorom, ale w ogóle grupom wykluczonym, co w konsekwencji świadczy o kondycji społeczeństwa i o jego jakości.
     Odpowiedź na pytanie o to, jaka powinna być wzorowa przestrzeń publiczna, jest niezwykle prosta - jest to taka przestrzeń, w której chętnie się przebywa. Jest to przestrzeń zapewniająca poczucie bezpieczeństwa, zachęcająca do przebywania w niej oraz umożliwiająca spotkania towarzyskie. Taka sama właśnie przestrzeń ważna jest dla tych, którzy mają ograniczoną sprawność fizyczną lub zmysłową. A zatem należy dążyć do stworzenia i przystosowywania przestrzeni tak, by była jak najbardziej uniwersalna, tak by wszyscy, niezależnie od uwarunkowań, mogli korzystać z niej samodzielnie i niezależnie. Jednak projektowanie przestrzeni wyłącznie z uwzględnieniem potrzeb seniorów wydaje się z założenia pomysłem utopijnym i niezwykle trudnym. Wynika to z faktu, że środowisko seniorów jest bardzo zróżnicowane i trudno tutaj o jednolitą tendencję, ale pewnie jest, że przestrzeń dedykowana seniorom z pewnością będzie przestrzenią przyjazną dla wszystkich. Należy również mieć na uwadze to, że w przestrzeniach, w których dobrze czują się wszyscy ich użytkownicy, nie tylko osoby wykluczone, zwiększa się szansa na integrację międzypokoleniową:

W 2002 roku w Madrycie ramach Drugiego Światowego Zgromadzenie ONZ na temat Starzenia się Społeczeństw, opracowano dokument pod nazwą Międzynarodowy Plan Działania w Kwestii Starzenia się Społeczeństw, będący reakcją na szanse i wyzwania związane z gwałtownie postępującym procesem starzenia się w XXI wieku (w wymiarze społecznym i jednostkowym).  Ostatecznym celem strategii jest stworzenie lepszych warunków dla rozwoju społeczeństw przyjaznych ludziom w każdym wieku. Istotą działań jest  polepszenie warunków do samorealizacji oraz wspierania osób starszych, co jest istotnymi elementami aktywnego starzenia się[7].

     Od 2002 roku dzięki działaniom organizacji pożytku publicznego i z inicjatyw władz lokalnych następuje powolne wdrażanie postanowień Planu Madryckiego. Skupiają się one wokół zasad lokalności, czyli postępowania zgodnie z założeniem "starzenia się na miejscu", czyli starzenia się we wspólnocie, której było się członkiem od dłuższego czasu, w miejscu, które się zna i nie chce się go opuszczać. Dlatego też priorytetem powinno być planowanie przestrzeni zgodnie z zasadą: pieszy ma pierwszeństwo przed ruchem rowerowym i samochodowym, transport publiczny powinien być częsty, widoczny i dostosowany do ograniczeń pasażerów. To spowoduje podtrzymywanie aktywności seniorów lub, co równie ważne, spowoduje powrót do zaniechanej aktywności.
     Na pytanie czym powinna się charakteryzować przyjazna przestrzeń odpowiada Ron Marce, architekt, będący osobą niepełnosprawną, poruszającą się za pomocą wózka inwalidzkiego. Wymienił on siedem zasad przyjaznej przestrzeni publicznej:

     1. Użyteczność dla osób o różnej sprawności.
     2. Elastyczność w użytkowaniu.
     3. Proste i intuicyjne użytkowanie.
     4. Czytelne informacje.
     5. Tolerancja na błędy.
     6. Wygodne użytkowanie bez wysiłku.
     7. Wielkość i przestrzeń odpowiednia dla dostępu i użytkownika[8].

     Przyjazna przestrzeń to taka, w której nie zauważa się niepełnosprawności czy ograniczeń ruchowych, każdy jej uczestnik czuje się tak samo komfortowo i chce oraz może z niej korzystać.
     Bardzo dobrym przykładem realizacji powyższych założeń jest strategia Zdrowie miasto dla wszystkich Vancouver, która została przyjęta w 2014 roku i została podzielona na dwa etapy. Pierwszy z nich działający w latach 2015-2018 zakłada zadbanie o zdrowie psychiczne wszystkich mieszkańców miasta. Na tym etapie działania skupiają się na przestrzeni zaprojektowanej przyjaźnie dla jej użytkowników - jest to niezbędny warunek, aby mieszkańcy czuli się w mieście komfortowo, a miasto w zamian mogło korzystać z pełnego potencjału swoich mieszkańców. Oprócz tego Vancouver przyjęło 13 celów, które ma zamiar zrealizować do końca 2025 roku. Na liście znajdują się między innymi: jednakowy dostęp do usług dla wszytkach, każdy powinien móc korzystać z pomocy medycznej (obecnie z porad lekarzy korzysta 77% populacji Vancouver). Nacisk kładzie się na wspieranie lokalnych systemów pomocy dla ubogich i uzależnionych od alkoholu i środków odurzających, a także wszelką pomoc oferowaną tym, którzy jej wymagają. Kolejnym istotnym elementem jest zrównoważony i zróżnicowany rynek pracy, który gwarantuje bezpieczne i stabilne życie w mieście - rynek dostosowany do różnorodnych umiejętności mieszkańców. Bardzo ważnym elementem założonej strategii jest aktywne życie mieszkańców miasta. Mieszkańcy muszą mieć zagwarantowaną możliwość aktywnego i swobodnego dostępu do przyrody. Każdy mieszkaniec powinien w ciągu 5 minut móc dojść do parku. Również do 2025 roku ma zostać wdrożony system, w którym 50% podróży odbywać się będzie pieszo, potem rowerem, a na końcu z wykorzystaniem transportu publicznego. Kolejnym istotnym elementem założonej strategi jest sprawiedliwy dostęp do otoczenia pozbawionego barier i pozwalającego na samorealizację[9].
     Ograniczenie ruchu, działalności i aktywności seniorów ma miejsce nie tylko w przestrzeni publicznej, ale także, a nawet przede wszystkim, w świecie technologii - dziedzina, która rozwija się najdynamiczniej, kieruje swoje produkty głównie do młodych użytkowników, pomijając seniorów. Z niebezpieczeństw płynących z tego typu praktyk doskonale zdają sobie sprawę członkowie parlamentu Unii Europejskiej. Wsparcie finansowe inicjatyw mających na celu ochronić seniorów przed cyfrowym wykluczeniem, jest tylko jednym z wielu podjętych działań. Kolejnym jest opracowanie strategii pomocy seniorom w oswojeniu najnowszych technologii. Jednym z przykładów tych działań jest wsparcie finansowe dla twórców uniwersalnego pilota, za pomocą, którego można sterować wieloma urządzeniami w domu, takimi jak: pralka, kuchenka, oświetlenie, a nawet zamki w drzwiach czy ogrzewaniem. Na rynku światowym rozwiązania technologiczne ułatwiające korzystanie z nowych technologii dedykowane dla osób starszych, lub borykającymi się z deficytami narządów słuchu, wzroku czy ruchu, są coraz bardziej dostępne, lecz w Polsce wciąż są, niestety, na poziomie eksperymentów lub nowinek, co wpływa na ich wysoką cenę. Kompleksowe rozwiązania architektoniczne zwane inteligentnymi domami kierowane są do młodszych osób, mimo, że rozwiązania, jakie są w nich stosowane byłyby również wskazane dla seniorów. Systemy eliminujące klucze do drzwi, oparte na odczytywaniu linii papilarnych byłyby idealne dla osób starszych, ponieważ eliminują kłopoty związane ze zgubieniem kluczy oraz z obsługą zamków do drzwi, które mogą sprawiać kłopoty osobom starszym oraz dotkniętych chorobą Parkinsona. Można wysunąć wniosek, że osoby starsze nie powinny być dłużej pomijane lub traktowane wyłącznie jako bierni konsumenci produktów technologicznych.
     Nie wszystkie polskie firmy wykluczają z grona swoich klientów osoby starsze lub niepełnosprawne. Doskonałym przykładem takiego projektu jest, dofinansowany przez Unię Europejską, BLUMIL. To projekt specjalnego wózka inwalidzkiego, który jest w stanie poruszać się niemal na każdej powierzchni i zmierzyć z wieloma przeszkodami. Jak zauważa jego projektant Miłosz Krawczyk z wiekiem nie maleje chęć przygody czy obcowania z przyrodą, a tradycyjne wózki inwalidzkie uniemożliwiają samodzielną wycieczkę do lasu, stąd potrzeba skonstruowania wózka, który poradzi sobie zarówno na chodniku, jak i na leśnej ścieżce: "Na rynku, są wózki terenowe. Nawet takie na gąsienicach. Są jednak tak olbrzymie, że nie byłem w stanie wjechać do większości budynków. Skoro nie było odpowiedniego produktu, musiałem sam go stworzyć. Znalazłem inżyniera, który zdecydował się mi pomóc"[10].
     BLUMIL jest bardzo dobrym przykładem tego, jak technologia może pomóc pokonywać bariery oraz służyć człowiekowi. Amerykanie ogłosili BLUMIL-a "najciekawszą adaptacją układu Sagwaya" - produkowany od 2015 roku cały czas się rozwija, sprzedawany jest w siedmiu krajach. Obecnie trwają prace, które mają BLUMIL-a dostosować do potrzeb osób starszych oraz dzieci.
     O skali z jaką technologia pomaga w zachowaniu aktywności, bycia w ruchu, można również przeczytać w jednej z dwóch części pamiętników Hendrika Groena, w których główny bohater zachęcony przez kolegę do kupna skutera przeznaczonego dla osób starszych, wybiera się na przejażdżki, dzięki którym jest w stanie odwiedzić okolice i miejsca, w których dawno nie był, bo nie był w stanie tam dojść, a teraz mógł poczuć się odrobinę młodszy, a na pewno sprawniejszy:

Dziś rano odbyłem jazdę próbną na skuterze elektrycznym pana Dickhouta, tego od żartu primaaprilisowego. Proponował mi juz parę razy, ale przez grzeczność i brak pewności siebie zawsze odmawiałem. Teraz miałem właśnie wyjść na spacer, kiedy pan Dickhout wjechał do holu.
- To co, spróbujesz, Henk?
Zgodnie z przepisami, skutera elektrycznego nie można wypożyczać i żeby móc nim samodzielnie jeździć, trzeba najpierw odbyć na nim oficjalnie trzy lekcje, ale pan Dickhout gwiżdże na przepisy i nigdy nie robi z niczym trudności. W ciągu pięciu minut wyjaśnił mi co trzeba, życzył mi dobrej jazdy i poszedł na kawę.
Głęboki wdech, a potem baaaaaaaaardzo ostrożnie wyjechałem na ścieżkę. Wreszcie mogłem sobie pojeździć prawie pół godzinki po ścieżkach rowerowych i po parkach w okolicy. (...) Na początek tylko "ślimak", co ledwie pozwala prześcignąć pieszego, ale po paru minutach, klik, i przełączyłam się na "zając". Producent wyszedł z założenia, że staruszkowie są już nieco debilami i dlatego łatwiej będzie pojąć oznaczenia "ślimak" i "zając" niż na przykład "bieg 1" i "bieg 2". Hm... może i ma rację.
Trzeba przyznać szczerze, taka jazda robi wrażenie. Pojazd jest niemal bezgłośny, człowiek siedzi jak król, nie męczy się i nie bolą go nogi. Chyba się przekonałem. Tyle, że trochę złapał mnie kurcz w prawej nodze, bo cały czas trzeba trzymać wciśniętą dźwignię gazu. A więc producenci - czas na tempomat. (...) Skuter elektryczny Capri pro 3 można mieć już za trzysta dziewiędziesiat dziewięć euro. Ale ja szukam czegoś mocniejszego. Musze sam zapłacić, bo jeszcze za dobrze chodzę[11].

Zrobił się wspaniały wiosenny dzień. Zaraz idę pojeździć z Geertem skuterem. Mamy juz nawet przezwiska z powodu, tych naszych wspólnych wypadów skuterami. Chip & Dale, Figo & Fago oraz - co mnie podoba się najbardziej - Urbi & Orbi. Uwielbiam nasze przezwiska. Z wiatrem wyciągamy dwadzieścia pięć kilometrów na godzinę.
- Oczywiście poza terenem zabudowanym - dodaje ze śmiechem Geert[12].

     Jest to bardzo dobry przykład na to, jak technologia pomaga nie tylko pozostać aktywnym seniorem, ale i utrzymywać więzi społeczne, co w podeszłym wieku jest bardzo istotne dla utrzymania dobrego samopoczucia oraz zwiększenia komfortu dnia codziennego. Kontakty towarzyskie z jednej strony pobudzają działanie mózgu, z drugiej - natomiast budują poczucie bezpieczeństwa. Technologa w służbie osób starszych powinna być jak najmniej ingerująca, dostosowana do funkcjonowania oraz na tyle przyjazna, aby osoba starsza chciała po nią sięgać i z niej korzystać. Tylko wtedy zostanie zaakceptowana i będzie wykorzystywana. Najlepszym sposobem spełnienia tych wymagań są rozwiązania technologiczne tworzone na miarę. Również w przestrzeni miejskiej można zastosować nowoczesną technologię, która może posłużyć osobom starszym. W holenderskim miasteczku Tilburg testowana jest aplikacja Crosswalk, która wydłuża standardowy czas zielonego światła na przejściach dla pieszych.
     Omawiając obszary związane z osobami starszymi oraz nowoczesnymi technologiami nie sposób pominąć kwestii nowoczesnych technologii w ofercie medycznej skierowanej do osób starszych. Ułatwienia dostarczone przez technologie zaczęły funkcjonować także w służbie oraz opiece medycznej. Coraz prężniej rozwija się, również w Polsce, teleopieka. Są to systemy, które w dyskretny sposób za pomocą czujników, kamer, technologii Bluetooth, Internetu kontrolują stan osoby wymagającej ciągłej kontroli. W razie potrzeby są w stanie same wezwać pomoc czy poinformować osobę upoważnioną. Urządzenie kontroluje również puls, ciśnienie, poziom dwutlenku węgla w pomieszczeniu, informuje o zalaniu czy pożarze. Teleopieka została wprowadzona ponad 20 lat temu, między innymi w Szwecji, Hiszpanii i Francji - jako element zapewniający poczucie bezpieczeństwa seniorom oraz ich bliskim. W krajach skandynawskich opieka ta jest bezpłatna, w Polsce natomiast darmowa teleopieka to najczęściej inicjatywy samorządowe, które finansują ją z własnych budżetów lub szukają zewnętrznego wsparcia. Do prężnego rozwoju sektora teleopieki niezbędne jest finansowane ze strony rządu. W obecnie obowiązującym programie wspierania seniorów nie przewidziano dofinansowania na te działania. Niestety w Polsce nie ma również zagwarantowanego dofinansowania do przeprowadzenia remontu mającego dostosować mieszkanie do potrzeb seniorów. Dla porównania w Niemczech takie dofinansowanie istnieje. Owszem w pierwszym etapie jest to obciążenie dla budżetu państwa, ale w dłuższej perspektywie to rozwiązanie okazuje się opłacalne. Powoduje zmniejszenie wydatkowania na służbę zdrowia, ponieważ mniejsze są nakłady na leczenie urazów u seniorów. We Francji uchwalono ustawę, gdzie mowa wręcz o nakazie budowania mieszkań przystosowanych dla osób starszych.
     Potrzeba pozostawania w ruchu nie znika wraz z wejściem w starość, tj. nowy etap życia. Rozważenie powodów mających bezpośredni wpływ na spadek aktywności seniorów wymaga głębszego namysłu. Należy się zastanowić czy brak aktywności lub jej widoczny spadek u osób starszych wynika z ich woli, czy jest efektem narzuconych ograniczeń i barier. Teza wedle, której osoby starsze lub dotknięte ograniczeniami ruchowymi z własnej woli wycofują się z życia towarzyskiego, porzucają dawne aktywności i pasje, rezygnują z realizacji swoich planów, wydaje się być wątpliwa. Bardziej prawdopodobna wydaje się zmiana sposobu życia osób starszych oraz osób niepełnosprawnych w wyniku natrafienia na bariery architektoniczne oraz technologiczne, wynikające często z zastosowania przestarzałych technologii, które skutecznie uniemożliwiają im aktywności, pozostawanie w ruchu.
     Projektowanie przestrzeni zarówno tej publicznej, jak i prywatnej powinno być dokładnie przemyślane, przeanalizowane, skonsultowane z jej potencjalnymi użytkownikami, by spełniało oczekiwania i potrzeby, by było skrojone na miarę. W tym celu należy zastosować cały wachlarz możliwości jaki daje technologia, nowoczesne rozwiązania z wielu dziedzin, takich jak psychologia, antropologia, medycyna, architektura. Spełnienie tych wymagań nie wiąże się z wieloma trudnościami, a z pewnością przyniesie wiele korzyści.
     Jak starałam się wykazać w powyższym artykule potrzeba pozostania w ruchu jest niezwykle silna i tak mocno zakorzeniona w ludzkiej naturze, że jej ograniczanie skutkuje olbrzymimi deficytami, tak w sferze prywatnej, publicznej czy ekonomicznej. Zniesienie barier, które wydają są "niemożliwymi" do zniesienia, będzie wiązało się nie tylko z doraźnymi korzyściami dla zainteresowanych, ale poprawi jakość życia i przyniesie korzyści całej społeczności.


Abstract
Agata Picheń
Difficult Art of Staying in Motion

     The main aim of this article is to discuss the obstacles that limits the activity of people in the elderly. The author analyzes the urban space, the home space, contrast the problems found in to the solutions offered by modern technology.
     The author also makes a diagnosis that the cessation of seniors' activity is not the result of aging, but the effect of preventing movement through external factors. Analyzing examples (literature, architectural manifestos, advertising), she states that the desire to move and overcome barriers is a natural need of every human being.

     Keywords: motion, elderly people, activity, urban space


[5] podstawie W. Strabel, J. Włodarczyk, Specjalne formy budownictwa mieszkaniowego, Katowice 1991, s. 79.
[6] M.P. Lawton, An Environmental Psychologist Ages, Environment and Behavior Studies: Emergence of Intellectual Traditions 1999.
[9] na podstawie J. Erbel, Strategia dla zdrowego miasta, "Magazyn Miasta" 2016, nr 15, s. 40-43.
[11] H. Groen, Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1/4, przeł. R. Turczyn, Poznań 2016, s. 175-176.
[12] H. Groen, Dopóki życie trwa. Nowy sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85, przeł. R. Turczyn, Opole, 2016, s. 94.

do góry









































strona 217








































strona 218








































strona 219








































strona 220








































strona 221








































strona 222








































strona 223








































strona 224








































strona 225








































strona 226








































strona 227








































strona 228








































strona 229

główna anthropos? teksty autorzy rada recenzentów dla autorów indeksacja archiwum   English version